infoCAR

Zaloguj się

Na drogach całego świata rocznie ginie około 1 350 000 osób!

Utworzono: 14-12-2018 15:07

Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała raport, z którego wynika, że liczba zabitych na drogach w skali całego świata rośnie. W 2013 r. na drogach świata ginęło 1,25 miliona osób, obecnie jest to już 1,35 mln ludzi.

Materiały własne InfoCar

Materiały własne InfoCar

Fakty na temat wypadków:
Wypadki drogowe kosztują większość krajów około 3% ich produktu krajowego brutto.
Ponad połowa wszystkich zgonów spowodowanych ruchem drogowym dotyczy niechronionych użytkowników dróg: pieszych, rowerzystów i motocyklistów.
93% wypadków śmiertelnych na świecie ma miejsce w krajach o niskim i średnim dochodzie, mimo że kraje te mają około 60% wszystkich pojazdów.
Obrażenia związane z ruchem drogowym są główną przyczyną śmierci dzieci i młodych dorosłych w wieku 5-29 lat.

1,35 mln rocznie – ta gigantyczna liczba oznacza, że na drogach całego świata co 24 sekundy ktoś traci życie. Najczęściej jednak chodzi o ubogie kraje Afryki, gdzie mamy do czynienia z przestarzałymi pojazdami i nie respektowaniem podstawowych zasad bezpieczeństwa. Ludzie jadący na dachu samochodu, przeładowane pojazdy, brak infrastruktury drogowej, a także wiedzy o powstawaniu wypadków drogowych –wszystko to sprawia, że drogi Afryki spływają krwią.

Na warunki bezpieczeństwa na polskich drogach narzeka się od lat, zupełnie zresztą słusznie, bo nasze statystyki sytuują nas w ogonie państw Unii Europejskiej. Nie mniej jednak Europa jest pod tym względem  najbezpieczniejszym regionem świata, a my mamy to szczęście, że zaliczamy się do grona państw o najbezpieczniejszych drogach. Daleko nam jednak do czołówki europejskiej, musimy o tym
pamiętać i nie popadać w huraoptymizm. W najbezpieczniejszej na świecie Szwecji (nie licząc maleńkiej Mikronezji – wyspiarskiego kraju na Pacyfiku) ginie na drogach 25 osób na milion mieszkańców, w Polsce ten współczynnik wynosi 75 osób, a w najniebezpieczniejszym pod tym względem Libii 734! Tak źle w naszym kraju nie było nigdy. W najtragiczniejszym w historii Polski roku 1991, na naszych drogach zginęło 7901 osób – około 208 na milion mieszkańców. Tymczasem dzisiaj z takim wynikiem uplasowalibyśmy gdzieś w okolicach środka stawki wszystkich państw.

Czołówka europejska pokazuje, że na drogach może być bezpiecznie, ale żeby to osiągnąć potrzeba bardzo wiele pracy. Największe w tej kwestii znaczenia mają rozwój gospodarczy i dobrobyt obywateli, reszta przychodzi wówczas sama – edukacja, infrastruktura, przyjazne i zgodne z prawem współuczestniczenie w ruchu. Żeby to osiągnąć w skali świata, trzeba zapewne bardzo długich lat wysiłków.

Po jednej stronie mamy zatem państwa, gdzie na drogach ginie niewyobrażalnie wielka dla nas liczba ludzi, z drugiej strony mamy państwa europejskie, gdzie wprowadzana jest w życie tzw. Wizja Zero, a zatem program mający za zadanie całkowite wyeliminowanie śmiertelnych wypadków drogowych. Szwedzi, którzy w 1997 r. zainicjowali starania w ramach Wizji Zero, chcą ten cel osiągnąć do 2050 r. Cel nie zakłada wyeliminowania kolizji drogowych, bo jest on raczej nieosiągalny, lecz uniknięcia poważnych wypadków, gdzie ktoś traci życie lub ponosi poważny uszczerbek na zdrowiu.  

Całkowitego wyeliminowania kolizji drogowych nie uda się zapewne osiągnąć bez wyeliminowania najbardziej zawodnego czynnika ludzkiego. Samochody autonomiczne już teraz udowadniają, że potrafią poruszać się bezkolizyjnie i unikać wypadków nawet z udziałem dzikich zwierząt wbiegających przed maskę . Zanim jednak pojazdy autonomiczne staną się powszechne, nadal będziemy mieli do czynienia ze śmiercią na drogach świata.

Źródła:
https://www.who.int/violence_injury_prevention/road_safety_status/2018/English-Summary-GSRRS2018.pdf?ua=1

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_traffic-related_death_rate#cite_note-datatables-5

Podziel się