Już czas na opony letnie? Niekoniecznie!
W przeszłości w parlamencie prowadzone były prace na temat obowiązku zmiany opon przez kierowców. Brane były pod uwagę różne daty, ale najczęściej mówiło się o początku lub końcu marca. Obecnie jednak kwestia ta jest pozostawiona kierowcom i to oni decydują, kiedy jest czas na zmianę.

Zmieniający się klimat sprawia, że temperatury nakłaniające do zmiany opon pojawiają się coraz wcześniej. Tymczasem pogoda zawsze może okazać się zdradliwa, a niewłaściwe ogumienie na kołach, może się okazać sporym problemem. Okres przejściowy pomiędzy zimą a wiosną jest niekorzystny dla kierowców posiadających zarówno opony zimowe, jak i letnie. Warto zatem analizować sytuację, by na kołach mieć odpowiednio dobrane opony. Jeżeli kierowca często podróżuje nocą , wówczas szansa wystąpienia przymrozków jest większa, wtedy z pewnością przydadzą się opony zimowe. Jeżeli kierowca zazwyczaj podróżuje w ciągu dnia, wówczas szansa wystąpienia przymrozków jest mniejsza i jeżeli temperatura będzie przekraczać 7 stopni Celsjusza, wówczas lepsze do podróżowania będą opony letnie.
Temperatura to jednak nie wszystko. W przypadku wystąpienia opadów deszczu przy temperaturze poniżej 7 stopni, droga hamowania opony zimowej jest krótsza, niż tożsamej opony letniej. Powyżej 7 stopni jest już odwrotnie – opona letnia jest lepsza. Kwestia zmian opon pozostawiona została w Polsce rozsądkowi kierowcy, a ten powinien brać pod uwagę różne czynniki. Nie należy na pewno sugerować się tym, co mówią inni – zwłaszcza, jeżeli mieszkają zupełnie gdzie indziej. Z opon zimowych z pewnością dłużej powinni korzystać mieszkańcy gór, a krócej nizin na zachodzie kraju.
Oprócz tego, że wiosną i latem opony zimowe sprawują się gorzej niż letnie, to warto zwrócić uwagę na fakt, że w czasie ewentualnych nawet chwilowych „upałów” opona zimowa może być po prostu niebezpieczna. Wiosną i latem opony letnie są elastyczne i zachowują odpowiednią twardość nawet w czasie panowania bardzo wysokich temperatur. W analogicznej sytuacji zbyt miękkie zimowki niebezpiecznie odkształcają się i sprawią, że samochód na zakrętach gorzej trzyma się drogi. Kierowcy mają wrażenie, jakby bujali się na kołach. Kolejnym negatywnym następstwem jest wydłużona droga hamowania w porównaniu do opon letnich. W zależności od klasy opon, może to być od kilku do kilkunastu metrów różnicy.
W Polsce zmiana opon nie jest obowiązkowa, ale i tak robi to około 88 procent kierowców – tak wynika z badań przeprowadzonych przez TNS Polska na zlecenie firmy Michelin.