infoCAR

RedutaPWPW
Zaloguj się

Zwrot pieniędzy z WORD?

Utworzono: 29-04-2013 0:00

Od 20 kwietnia obowiązuje nowelizacja rozporządzeniaw sprawie opłat za przeprowadzanie egzaminów państwowych na prawo jazdy, która upraszcza procedury finansowe WORD i sprawia, że są one bardziej przyjazne dla klientów. Na jego mocy możliwe będzie np. wycofanie z WORD pieniędzy wpłaconych na poczet przyszłego egzaminu.

Nauka jazdy, źródło: archiwum info-car.pl

Nauka jazdy, źródło: archiwum info-car.pl

Wyprostowana została w końcu, bulwersująca dla kandydatów na kierowców, kwestia przepadku pieniędzy w sytuacji, gdy uiszczona została pełna opłata za dwie części egzaminu, a ten zakończył się niepowodzeniem w części teoretycznej. W takiej sytuacji jak wiemy, osoba egzaminowana nie może przystąpić do części praktycznej, ponieważw świetle przepisów stan wiedzy takiej osoby jest niewystarczający do bezpiecznego korzystania z dróg. Wskutek takiego obrotu spraw, bezpowrotnie była tracona kwota wpłacona na poczet egzaminu praktycznego (30 zł część teoretyczna,140 zł część praktyczna w przypadku kategorii B). Taki stan rzeczy był szczególnie niekorzystny dla osób, które przyjechały do WORD z odległych miejscowości i chciały zdać całość egzaminu w jeden dzień. Ta sztuka jest jednak niebywale trudna ponieważ, jak wskazują najnowsze statystyki, zdawalność egzaminu teoretycznego za pierwszy podejściem kształtuje się na poziomie zaledwie 24,5% w skali całego kraju. Ryzyko utracenia pieniędzy było zatem bardzo duże. Dlatego większość osób, które były świadome ryzyka, opłacało jedynie część teoretyczną egzaminu. Teraz bez obawy można będzie opłacić z góry cały egzamin – pieniądze nie mają prawa przepaść na rzecz WORD. Nie jest jednak tak, że pieniądze przeznaczone na egzamin praktyczny przejdą automatycznie na rzecz przyszłej lub przyszłych poprawek egzaminu teoretycznego. Kandydat na kierowcę ma prawo pozostawić pieniądze w ośrodku jako opłatę przyszłego egzaminu praktycznego lub wycofać z kasy WORD i wykorzystać w dowolny sposób – np. jako opłatę za poprawkę egzaminu z teorii. W takim przypadku potrącana jest jednak opłata manipulacyjna w wysokości 10% wycofywanej kwoty.

Pieniądze z kasy ośrodka mogą być jednak wycofane niemal w każdej sytuacji, gdy tylko kandydat na kierowcę będzie sobie tego życzył. Nie może to jednak nastąpić później niż dwa dni przed wyznaczonym terminem egzaminu. Podczas wycofywania pieniędzy również potrącana jest opłata manipulacyjna w wysokości 10% .Takie rozwiązanie jest o tyle komfortowe, że bez dużych strat pieniężnych można np. zmienić ośrodek egzaminacyjny lub w ogóle zrezygnować ze zdawania egzaminu.

 

Do tej pory kursanci tracili także pieniądze, gdy z różnych przyczyn nie mogli stawić się na egzamin w wyznaczonym terminie. W przepisach nie zostało bowiem zawarte rozwiązanie, które funkcjonowało w WORD-ach do 19 stycznia 2013 r. Wtedy "nieobecny" tracił połowę kosztów egzaminu, który się nie odbył. Terazkursanci zachowają całość wpłaconych pieniędzy, o ile poinformują WORD minimum dwa dni przed egzaminem, że nie będą mogli się stawić. Informacja o absencji na egzaminie będzie musiała zostać zgłoszona pisemnie. Rozporządzenie nie mówi jednak nic na temat ewentualnych kolejnych przesunięć egzaminu. Jest jednak mało prawdopodobne, by kandydaci na kierowców przekładali egzaminy w nieskończoność. Nie powinno zatem stanowić to problemu. W razie braku pisemnej informacji o rezygnacji z ustalonego terminu, ośrodek egzaminacyjny przejmie pieniądze i nie będą one podlegały zwrotowi, ani nie zostaną zaliczone na poczet przyszłych podejść.

Nowelizacja bez wątpienia upraszcza procedury finansowe pomiędzy WORD a klientem. Nie każdy jednak musi się orientować w procedurach, które są zawarte w przepisach szczegółowych. Dlatego dobrze byłoby, gdyby instruktorzy nauki jazdy podczas kursów, informowali swoich podopiecznych o możliwościach, jakie daje im prawo. Jak wskazują doświadczenia osób, które bezpowrotnie straciły 140 zł za egzamin praktyczny po niezaliczonej teorii, wiele w szwankowało w komunikacji na linii instruktor – kursant. Teraz ryzyko utraty pieniędzy jest znacznie mniejsze, ale kursanci powinni usłyszeć od szkoleniowców, że ewentualną nieobecność trzeba zgłosić najpóźniej na dwa dni przed planowanym egzaminem.

 

Podziel się