infoCAR

Zaloguj się

Urzędnicy nakazali łatwiejszą wymianę żarówek samochodowych

Utworzono: 29-01-2015 0:00

Przez około 15 lat producenci samochodów skutecznie utrudniali nabywcom nowych aut wymianę przepalonych żarówek. Od początku 2012 r. nowe samochody muszą być skonstruowane w taki sposób, by dostęp do reflektorów był łatwy i bezproblemowy.

Zdarza się, że po wymianie żarówek konieczne jest ponowne wyregulowanie reflektorów, źródło: materiały własne www.info-car.pl

Zdarza się, że po wymianie żarówek konieczne jest ponowne wyregulowanie reflektorów, źródło: materiały własne www.info-car.pl

Dla nikogo nie było trudne odkrycie intencji koncernów samochodowych. Chodziło o to, by jak najbardziej utrudnić wymianę żarówek, co w efekcie miało spowodować pojawienie się klienta w autoryzowanym serwisie, który za naprawę pobierał niemałe opłaty. W najlepszych czasach autoryzowane serwisy obsługi (ASO) kazały sobie płacić  za wymianę żarówek nawet 320 zł  w przypadku BMW 3 – w tym modelu konieczne było odkręcenie zderzaka i wyjęcie całego reflektora. Zdecydowanie taniej było w przypadku Audi A4 (200 zł), gdzie do wymiany żarówek również było konieczne zdemontowanie reflektora. Renault przy modelu Megane II zadawalało się kwotą 100 zł. Najtaniej swoje usługi ceniła sobie Toyota – w modelu Yaris wystarczyło 25 zł, by znów cieszyć się światłem obu reflektorów. (źródło: Motor nr 49, 2008 r.)

Przedstawione problemy i koszty napraw dotyczą modeli, które dostępne były na rynku pojazdów nowych w 2008 r. To oznacza, że utrudnienia serwowane przez pomysłowych konstruktorów dotyczą naszego rynku nadal i są częstym utrapieniem dla rodzimych kierowców. Wynika to z faktu, że średni wiek samochodów w Polce to około 8-9 lat, chodzi zatem o samochody produkowane w latach 2006-2007, które dominują na naszych drogach. W przypadku samochodów starszych, jest zupełnie podobnie, ponieważ trend był zauważalny już w 2000 r. a nawet wcześniej.

Niestety zapędy producentów i chęć łatwego zysku przysłoniły najważniejszy cel, jaki powinien przyświecać konstruktorom samochodów – bezpieczeństwo. Sprawne reflektory mają tutaj niebagatelne znaczenie. Dla bezpieczeństwa ruchu drogowego byłoby zdecydowanie korzystniej, by kierowca mógł bez problemu, samodzielnie i bez użycia specjalistycznych narzędzi wymienić żarówkę. Podobne zdanie na ten temat mieli urzędnicy z Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych, którzy w 2011 roku sformułowali w formie regulaminu „Jednolite przepisy dotyczące homologacji pojazdów w odniesieniu do urządzeń oświetleniowych i sygnalizacji świetlnej”. W punkcie 5.23 określone zostały nowe wymagania, jakie powinny spełniać pojazdy wyprodukowane po dacie wejścia w życie wspomnianego regulaminu:

„Światła muszą być zamontowane w pojeździe w taki sposób, żeby umożliwić prawidłową wymianę źródła światła bez pomocy eksperta oraz bez użycia innych specjalistycznych narzędzi niż te dostarczone wraz z pojazdem przez producenta. Producent pojazdu zobowiązany jest do dostarczenia wraz z pojazdem szczegółowego opisu procedury wymiany”.

Przepisy weszły w życie 30 grudnia 2011 r. i od tamtej pory wymiana żarówek samochodowych jest znacznie prostsza niż wcześniej. Szybko okazało się, że da radę zaprojektować reflektor tak, by wymiana źródła światła nie trwała więcej niż 5 minut. Oczywiście w zależności od producenta, stopień skomplikowania operacji jest różny, ale raczej nie trzeba już zdejmować zderzaka lub wykonywać zaawansowanych „akrobacji” lub odwiedzać ASO. Warto jednak pamiętać, że w niektórych przypadkach po wymianie żarówki konieczne jest wyregulowanie świateł pojazdu. Jeżeli kierowca zauważa nieprawidłowości lub pogorszoną jakość oświetlenia po własnoręcznej wymianie żarówki, wówczas powinien odwiedzić mechanika samochodowego lub autoryzowany punkt obsługi w celu wyregulowania reflektorów.

Podziel się