infoCAR

Zaloguj się

Spodziewaj się niespodziewanego i zachowuj bezpieczny odstęp

Utworzono: 23-08-2018 1:11

Brzmi to jak banał, ale taki jest klucz do bezpiecznego prowadzenia pojazdu i unikania jakichkolwiek kolizji. Boleśnie przekonał się o tym kierowca, który w miejscowości Wiązów (województwo dolnośląskie) najechał na tył hamującej awaryjnie ciężarówki.

Źródło: YouTube

Źródło: YouTube

Zwyczajna podróż za ciężarówką, warunki pogodowe idealne, jezdnia w bardzo dobrym stanie, dwusekundowy odstęp - nic nie wskazuje na to, że może być niebezpiecznie. Tymczasem w ciągu 4 sekund dochodzi do niebezpiecznego wyprzedzania z naprzeciwka, gwałtownego hamowania i kolizji, w której na szczęście nikt nie ucierpiał. Całość zdarzenia została zarejestrowana przy pomocy kamery znajdującej się w jednym z pojazdów uczestniczącym w kolizji. Niestety autor nagrania nie zdołał wyhamować przed ciężarówką, która została zmuszona do hamowania przez kierującego Alfą Romeo. Ten jadąc z naprzeciwka postanowił podjąć ryzykowny i niebezpieczny manewr wyprzedzania, który w rezultacie doprowadził do wypadku. Standardowo w takiej sytuacji winą za kolizję jest obarczana osoba, która nie zachowała odpowiedniego odstępu i uderzyła w tył pojazdu poprzedzającego – prawdopodobnie tak też będzie w tym przypadku, ale kierowca Alfy też prawdopodobnie nie uniknie kary, bo nagranie zostało zabezpieczone przez policję.

Sprawca całego zamieszania oczywiście nie zatrzymał się, być może nawet nie zorientował się, że swoim manewrem doprowadził do wypadku. Na szczęście dzięki nagraniu z kamery samochodowej, bez wątpienia dowie się o tym.

W przedstawionej sytuacji na uwagę zasługuje fakt bardzo gwałtownego hamowania ciężarówki nawet wówczas, gdy zagrożenie już minęło. Kierowca mógł zrezygnować z hamowania, gdy Alfa Romeo już go minęła. Prawdopodobnie jednak w tym przypadku zadziałał system BAS (ang. Brake Assist System) czyli asystent siły hamowania. Zadaniem systemu jest rozpoznanie intencji kierowcy, czy chce wykonać hamowanie awaryjne – jak najszybsze zatrzymanie pojazdu. Jeżeli rozpozna taką sytuację, to sztucznie zwiększa nacisk nogi na pedał hamulca. Siła ta jest zazwyczaj zdecydowanie większa, niż możliwości kierowcy, co pozwala na wyhamowanie na znacznie krótszym dystansie niż standardowy. System BAS jest od 2009 r. obowiązkowo stosowany we wszystkich pojazdach sprzedawanych na rynku europejskim, ale wiele starszych aut również go posiada.  W przypadku niektórych aut, działanie systemu sygnalizowane jest poprzez miganie świateł hamowania STOP. W przypadku dostrzeżenia wspomnianego sygnału przed sobą, kierowca powinien również niezwłocznie rozpocząć hamowanie awaryjne.

Powszechne występowanie systemu BAS, jak również, na szczęście dużo mniej powszechne, występowanie piratów drogowych takich, jak zarejestrowany kamerą kierowca Alfy Romeo, sprawia, że powinniśmy zachowywać większy odstęp od poprzedzających pojazdów. W tym przypadku przerwa pomiędzy pojazdami wynosiła około 2 sekund. Jak się okazuje, jest to zdecydowanie za mało.

Podziel się