infoCAR

Zaloguj się

Prawo jazdy za trzy lata

Utworzono: 20-06-2013 0:00

Ustawa o kierujących pojazdami, która wprowadziła m.in. nowy egzamin, zmieniła również wiek minimalny dla kilku kategorii prawa jazdy. Teraz osoby, które wiek minimalny osiągnęły na początku 2013 r. czują się pokrzywdzone, bo na uprawnienia przyjdzie im poczekać  od 3 do nawet 6 lat.

Ciężarówki na drodze wojewódzkiej, źródło: materiały własne www.info-car.pl

Ciężarówki na drodze wojewódzkiej, źródło: materiały własne www.info-car.pl

Najbardziej rozgoryczone są osoby, które zdążyły zdać egzamin przed zmianą ustawy lecz urząd nie zdążył w ostatecznym terminie zawnioskować o wydanie dokumentu. Mowa o osobach, które chciały uzyskać prawo jazdy kategorii A, C lub D. To właśnie dla tych kategorii zmienił się wymagany wiek minimalny. Od 19 stycznia 2013 r. prawo jazdy kat. A (poza szczególnymi przypadkami) może uzyskać osoba, która ukończyła 24 lata. Zmiana jest znaczna, ponieważ do tej pory wystarczyło ukończyć 18 lat. Osiemnastoletni fani dwóch kółek mogą jednak skorzystać z prawa do wyrobienia sobie kategorii A2 na nieco mniejsze motocykle, ale o przyzwoitych osiągach. W przypadku kategorii C i D różnica nie jest tak duża, tam wiek minimalny został podwyższony o trzy lata. W przypadku kat. C z 18 na 21 lat, a w przypadku kat. D z 21 na 24 lata. Zmiany dotyczą całej Unii Europejskiej i są regulowane dyrektywą wspólnotową z 2006 r.

Już wtedy było jasne, że w najbliższych latach zmieni się wiek minimalny dla części kierowców. Polska i tak do zmian dostosowała się dość późno, ale już od stycznia 2011 roku, kiedy ogłoszono ustawę o kierujących pojazdami, wiadome było, że zmiany na pewno „wejdą”. Na początku 2012 r. opinia publiczna poznała ostateczny termin wejścia w życie nowych przepisów i te od 19 stycznia 2013 r. funkcjonują w całym kraju. Czasu zatem było dostatecznie dużo, by oszacować, czy opłaca się robić kurs nauki jazdy na wspomniane kategorie. Chodzi w szczególności o osoby, które osiągały wymagany wiek pod koniec 2012 r. Część z nich zdążyła przed zmianami zdać egzamin, lecz niektórym sztuka ta się nie udała i będą musiały poczekać. Na pocieszenie pozostaje to, że ukończony kurs zachowuje ważność na czas "karencji".

Problemy osób, które nie zdążyły przed "godziną zero" wynikają z różnorakich powodów. Część z nich świadomie podejmowała ryzyko w nadziei, że im się uda. Byli też tacy, którzy o zmianach nie słyszeli. Inną część stanowiły osoby, które zrobiły kurs, „bo instruktor powiedział, że zdążę”. W takich przypadkach mowa jest o wprowadzeniu kursanta w błąd - prawdopodobnie celowo. Ciężko bowiem uznawać, że instruktor nauki jazdy może nie znać ustawy, która na najbliższe lata będzie konstytuować jego zawód. W razie wątpliwości kursantów, czy na pewno się uda, instruktorzy mówili, że liczy się data rozpoczęcia kursu (sic!). W ten sposób mamy do czynienia z setkami „absolwentów bez dyplomu”. Duża część z nich nie została w ogóle dopuszczona do egzaminu, bo nie spełniali podstawowego wymogu, jakim jest wiek minimalny.

Podniesienie wieku dla wspomnianych kategorii ma się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Jak wskazują statystyki, młodzi kierowcy odpowiadają za znaczną część wszystkich wypadków drogowych.  Problem dotyczy w szczególności pierwszych lat po uzyskaniu uprawnień. Wspomniane trzy kategorie zostały uznane za najbardziej newralgiczne i wymagające dużej odpowiedzialności.

 

Podziel się