infoCAR

RedutaPWPW
Zaloguj się

Nielogiczny polski rynek samochodów używanych

Utworzono: 26-02-2016 14:06

Porównując używane samochody dostępne w Polsce okazuje się, że tożsame modele są u nas znacznie tańsze niż np. w Niemczech. Co ciekawe to właśnie stamtąd sprowadzamy najwięcej używanych aut…

Używany Volkswagen Passat jest w Niemczech droższy o średnio 10 tys. zł niż w Polsce. Żródło: InfoCar

Używany Volkswagen Passat jest w Niemczech droższy o średnio 10 tys. zł niż w Polsce. Żródło: InfoCar

Na potrzeby artykułu przeanalizujemy ceny trzech modeli aut. Jako pierwszy sprawdzimy jeden z najpopularniejszych obecnie modeli spośród używanych aut, będzie to Volkswagen Passat B6 z 2007 r. Pod uwagę braliśmy bezwypadkowy model z całego rocznika niezależnie od silnika, rodzaju nadwozia i wersji wyposażenia. Średnia cena tego samochodu w niemieckich serwisach ogłoszeniowych to około 33 tys. zł. Sprawdzając w Polsce ogłoszenia o dokładnie takich samych parametrach okazuje się, że taki sam samochód jest u nas tańszy o dokładnie 10 tys. zł. Wydaje się to być bardzo dziwne, ale sprawdźmy inny model.

Dla porównania weźmy pod uwagę peugeota 407 z 2005 r. – pozostałe parametry bez zmian. Jest to model w tym samym segmencie (D – klasa średnia). W niemieckich serwisach ogłoszeniowych cena tego samochodu to około 27 tys. zł. W tym przypadku również okazuje się, że w Polsce jest znacznie taniej. Średnia cena 407-ki z 2005 r. u nas wynosi zaledwie 14 tys. zł – niemal połowę taniej!

Jest dziwnie, ale sprawdźmy jeszcze Golfa piątej generacji z 2007 r. W Niemczech średnia cena to około 30 tys. zł. Tymczasem w Polsce 22 tys. zł… Co więcej, ta prawidłowość powtarza się w niemal każdym przypadku. Wyjątkiem mogą być tutaj znacznie starsze samochody, których Niemcy pozbywają się za symboliczną cenę.

Niezorientowany w temacie kupiec może doznać szoku, gdy będzie przeczesywać polskie i zagraniczne serwisy ogłoszeniowe w poszukiwaniu samochodu dla siebie. Okazuje się bowiem, że po doliczeniu opłat wynikających ze sprowadzenia samochodu do Polski, zakup pojazdu za granicą jest zupełnie nieopłacalny. Pozostaje pytanie skąd ta różnica w cenie?

Jako odpowiedź niech posłużą nam średnie ceny wyżej wymienionych pojazdów sprzedawanych jako uszkodzone, najczęściej chodzi o uszkodzenia karoserii (w nawiasach średnia cena w Polsce):
Passat: 21 tys. zł. (23 tys. zł)
407: 10 tys. zł. (14 tys. zł)
Golf: 19 tys. zł. (22 tys. zł)*

Kupując uszkodzony samochód za granicą polski handlarz jest w stanie znacznie stargować cenę. Wie bowiem, że naprawy w Niemczech są bardzo drogie i sprzedawca jest w stanie dać spory upust. Dla niemieckiego sprzedawcy bardzo często naprawa jest zupełnie nieopłacalna (nawet w przypadku lekkich uszkodzeń) i często przewyższa wartość uszkodzonego pojazdu. W Polce tymczasem lekko uszkodzone auto można naprawić za 1 - 2 tys. zł i sprzedać je nawet jako bezwypadkowe. Wymiana popękanych plastikowych elementów pasa przedniego nie pozostawi prawie żadnych śladów napraw, a niezorientowany klient nie będzie w stanie znaleźć nic podejrzanego. Mierniki grubości powłoki lakierniczej niczego nie wykażą, a wymiana błotnika i zderzaka nie wpłynie nawet negatywnie na bezpieczeństwo pojazdu.

Problemem jest w tej kwestii jestrównież słynna już „uczciwość” polskich handlarzy, jak również przyzwyczajenie klientów do tego, że są oszukiwani. Nadal niestety dla klienta najważniejsza jest cena, bezpieczeństwo jest często kwestią trzeciorzędną. Taki stan rzeczy sprawia, że polski posiadacz bezwypadkowego i nieuszkodzonego pojazdu nie może korzystnie sprzedać swojego samochodu, ponieważ średnia cena w Polsce jest sztucznie zaniżona. To z kolei sprawia też, że przy odpowiednio długich i dokładnych poszukiwaniach, można trafić na właśnie taki pojazd i kupić go za około 10 tys. zł mniej niż w Niemczech i w dodatku bez pośredników i kosztownych formalności.

Co prawda wszystkie polskie serwisy ogłoszeniowe wymagają od sprzedawcy podania informacji, czy samochód jest bezwypadkowy, ale często bywa tak, że takiej informacji nie ma w ogłoszeniu, sprzedawca zapytany o to wprost zwyczajnie kłamie, a po sprawdzeniu okazuje się, że pojazd nosi ślady poważnych napraw blacharskich. Takie postępowanie jest oczywiście nielegalne i karalne, ale w praktyce okazuje się, że nieuczciwemu handlarzowi bardzo ciężko jest cokolwiek udowodnić.

W Polsce średnia cena samochodu bezwypadkowego praktycznie nie różni się od ceny samochodu, powypadkowego. W górnej półce cenowej danego modelu, znajdziemy samochody dobrze wyposażone, z niskim przebiegiem, zarówno bezwypadkowe, jak również i takie, gdzie handlarz nie chwali się bezwypadkową przeszłością sprzedawanego auta. Wydaje się zatem, że bezpieczeństwo dla klientów w Polsce nie jest tematem szczególnie interesującym. Tymczasem na naszym rynku wtórnym znaleźć można samochody zarówno po lekkich uszkodzeniach, jak i po poważnych wypadkach – te drugie wcale nie muszą być tańsze…

Kupowanie używanego i bezpiecznego samochodu w Polsce nie jest łatwą sztuką. Trzeba najpierw stać się ekspertem w tej kwestii lub zapłacić ekspertom, a potem długo szukać i w końcu kupić. Polecamy jednak ten wysiłek, bo zdecydowanie lepiej jest, gdy w razie wypadku zadziałają poduszki powietrzne, a samochód nie rozpadnie się na części w miejscach gdzie np. wyła wspawana połówka z innego auta.

Dane: www.alllegro.pl oraz www.mobile.de

Podziel się