infoCAR

RedutaPWPW
Zaloguj się

Nie przegap wymiany opon

Utworzono: 21-10-2013 0:00

Za nami już pierwsze przymrozki. Szron  pojawił się na chwilę i choć dotyczyło to tylko poranków, to już czas zacząć myśleć o wymianie opon na zimowe.

Już wkrótce ostatni dzwonek dla letnich opon, źródło: materiały własne www.info-car.pl

Już wkrótce ostatni dzwonek dla letnich opon, źródło: materiały własne www.info-car.pl


Ogólna zasada, która określa czas wymiany opon z letnich na zimowe mówi, że należy dokonać tego wtedy, gdy średnia temperatura dobowa spadnie poniżej 7 °C.


W Polsce przyjęła się zasada, że wymiana opon powinna nastąpić na przełomie października i listopada. Dla znacznej części kierowców datą graniczną jest 1 listopada czyli Święto Zmarłych. Jest to o tyle dobra strategia, że podczas dalekich wyjazdów, zalety opon zimowych mogą okazać się nieocenione. Podczas corocznej „akcji znicz” Polacy przemierzają setki kilometrów.  W tym czasie sytuacja pogodowa może się bardzo dynamicznie zmieniać. Wyjeżdżając ze słonecznego miejsca zamieszkania, kierowca  może w przeciągu kilku godzin trafić  w miejsce, gdzie bardzo mocno będzie sypać śnieg. Oczywiście prognozy pogody mogą  znacznie pomóc w planowaniu podróży i przygotowaniu auta, ale i tak nie wszystko można przewidzieć.


Zalety posiadania opon zimowych Polacy przyjmują niemal bezdyskusyjnie. Według Rzeczpospolitej aż 95 % polskich kierowców zmienia opony zależnie od pory roku*. I choć w naszym kraju nie ma obowiązku wymiany, to kierowcy w większości robią to. 
Opony zimowe to nie tylko specjalne ukształtowanie bieżnika, można powiedzieć nawet, że wcale nie jest to najważniejszą kwestią. Opony zimowe od letnich różnią się przede wszystkim rodzajem gumy użytej do produkcji. Opona jest najbardziej skuteczna wówczas, gdy jest na tyle miękka, by odpowiednio „trzymać się” podłoża oraz na tyle twarda, by zapewniać optymalne warunki toczenia się. Kiedy temperatura na zewnątrz spada, guma – zgodnie z prawami fizyki – twardnieje. Opony letnie stają się twarde niemal tak samo, jak plastik i w sytuacjach kryzysowych na drodze nie spełniają swoich zadań. Opona zimowa w takich samych warunkach zachowuje miękkość i mimo niesprzyjających warunków może skutecznie hamować, pokonywać strome, zaśnieżone wzniesienia itp. Mimo bezdyskusyjnych zalet opon zimowych, nie należy nadmiernie ufać ich możliwościom. Jazda po śniegu, niezależnie od klasy opon, jest zawsze mniej bezpieczna, od jazdy po suchym asfalcie.


Zimówki tylko na zimę


Skoro opony zimowe są tak wspaniałe, to dlaczego nie jeździć na nich przez cały rok? Odpowiedź jest prosta. Ta sama zaleta, dzięki której opona zimowa zachowuje miękkość przy niskich temperaturach sprawia, że latem opona jest zbyt miękka. Latem  zimówki niebezpiecznie odkształcają się i sprawią, że samochód na zakrętach gorzej trzyma się drogi. Kierowcy mają wrażenie, jakby bujali się na kołach. Ponadto podczas upałów opony zimowe są bardzie podatne na przebicia, rozerwania, gorzej hamują, nie toczą się optymalnie, hałasują i bardzo szybko zużywają się. Dlatego wraz z nadejściem solidnej wiosny, należy na kilka miesięcy pożegnać się z zimówkami.

Opony uniwersalne – jeżeli coś jest do wszystkiego, to…


Popularność opon całorocznych systematycznie spada. Kiedyś jazda na takich oponach była normą, teraz w sklepach coraz trudniej je kupić i jak podkreślają sprzedawcy, decydują się na nie nieliczni. W oponach letnich stosuje się bieżnik, którego zadaniem jest odprowadzanie wody spod kół. W oponach zimowych stosuje się bieżnik, który ma odprowadzać śnieg. Opony wielosezonowe zazwyczaj są wyposażone w letni bieżnik – to  w zasadzie powinno zakończyć dyskusję. Kupowanie opon całorocznych z pewnością ma sens, ale raczej nie w krajach takich, jak Polska, gdzie klimat jest bardzo zróżnicowany. Opony całoroczne mogą natomiast doskonale sprawdzać się w Hiszpanii lub w Irlandii, gdzie śnieg pada bardzo rzadko.


Oczywiście jeżdżenie cały rok na tych samych oponach jest tańsze, ale oszczędność dotyczy jedynie wymiany w zakładzie wulkanizacyjnym, opony tak czy siak zużywają się. Za kilkadziesiąt dodatkowych złotych, kierowcy kupują większe bezpieczeństwo dla siebie i innych użytkowników dróg. Warto też mieć na uwadze, że skoro większość kierowców wymienia opony na zimę, to z pewnością skuteczniej hamują na śliskiej nawierzchni. To sprawia że ryzyko uderzenia w tył poprzedzającego samochodu przez użytkowników opon letnich lub całosezonowych jest dużo większe.
 


* http://prawo.rp.pl/artykul/919502.html

Podziel się