infoCAR

RedutaPWPW
Zaloguj się

Litwa likwiduje place manewrowe – w Polsce jak na razie nie ma takich planów

Utworzono: 10-08-2017 2:04

Od 1 września egzaminy na kategorię B w litewskich ośrodkach egzaminowania kierowców, będą odbywały się bez wykorzystania placów manewrowych. W Polsce jak na razie się na to nie zanosi, aż 30% kandydatów na kierowców nie radzi sobie z zadaniami na placu.

Przypadek z Radomia, gdzie kandydatka na kierowcę pomyliła pedał hamulca z pedałem gazu, źródło WORD Radom

Przypadek z Radomia, gdzie kandydatka na kierowcę pomyliła pedał hamulca z pedałem gazu, źródło WORD Radom

Jak donoszą litewskie media, wraz z początkiem września 2017 r. Wszystkie elementy egzaminu sprawdzające umiejętności kandydatów na kierowców, będą wykonywane w realnym ruchu drogowym. Tej zmiany najbardziej obawiają się mieszkańcy miast, którzy wskazują na to, że zapewne manewry niedoświadczonych kierowców przyczynią się do utrudnień w ruchu. Inną podnoszoną kwestią jest obawa o ewentualne uszkodzenia aut lub innego mienia w czasie parkowania pojazdów egzaminacyjnych na terenie miast. Specjaliści uspakajają jednak zaniepokojonych obywateli i tłumaczą, że egzaminatorzy są odpowiednio przygotowani do zmian, a poza tym mają dodatkowy pedał hamulca, by w razie potrzeby zareagować na źle wykonywane zadanie.

Ideą istnienia placów manewrowych w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego (WORD) jest konieczność sprawdzenia, czy kandydat na kierowcę, który zgłosił się na egzamin, w ogóle potrafi panować nad autem. Co prawda taka osoba musi mieć ukończone szkolenie podstawowe w ośrodku szkolenia kierowców (minimum 30 godzin jazd), ale praktyka egzaminacyjna zna przypadki, kiedy to osoby zgłaszające się na egzamin w ogóle nie potrafiły odnaleźć się za kierownicą. Przykładem jest tutaj chociażby słynny przypadek z Częstochowy, gdzie osoba egzaminowana na placu, wyjechała na ulicę przez betonowe ogrodzenie ośrodka… Ktoś ją do egzaminu przygotował, kobieta zdała wcześniej egzamin wewnętrzny, zostało jej wydane zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. Pozostaje pytanie, czy na pewno szkolenie było przeprowadzone w sposób prawidłowy.   


Andrzej Wawrzyniak egzaminator nadzorujący WORD w Pile

Jestem jak najbardziej za pozostawieniem placów manewrowych, dzięki nimi mamy możliwość sprawdzić przed wyjechaniem do miasta, czy dana osoba w ogóle jest w stanie panować nad pojazdem, czy nie stanowi zagrożenia dla siebie i dla innych uczestników ruchu. Trzeba też zaznaczyć, że obecnie zadania na placu manewrowym dla kategorii B są łatwe i każdy dobrze przygotowany kandydat na kierowcę nie powinien mieć problemu z wykonaniem ich. Tymczasem aż 30% absolwentów szkół jazdy, kończy egzamin już na placu. Pamiętam jak w 2005 r. gościliśmy u siebie egzaminatorów z Niemiec. Zazdrościli oni nam naszych placów manewrowych, że mamy możliwość sprawdzenia podstawowych rzeczy w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach. Niemcy muszą całość egzaminu przeprowadzić w ruchu drogowym, wobec czego szukają bezpiecznych, mało uczęszczanych miejsc – np. na osiedlach domków jednorodzinny, by sprawdzić jak kandydat na kierowcę radzi sobie z autem. To z kolei budzi niezadowolenie mieszkańców, którzy narzekają na blokowanie ruchu. Gdyby znieść obowiązek zaliczenia egzaminu na placu, u nas sytuacja wyglądałaby podobnie.

Krzysztof Bandos prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców
Jestem za zniesieniem obowiązku zdawania egzaminu na placu manewrowym, ale najpierw musimy wprowadzić właściwe standardy dla ośrodków szkolenia kierowców oraz dużo większe wymogi kontroli i nadzoru oraz odpowiedzialności za jakość szkolenia w OSK. Zapewniam, że gdy jakość szkolenia wzrośnie, egzamin w ruchu drogowym będzie czystą formalnością.

Podziel się