infoCAR

RedutaPWPW
Zaloguj się

Legendy WORD: Ostrołęka

Utworzono: 25-02-2016 11:30

Kolejny odcinek naszego cyklu z najciekawszymi sytuacjami z ośrodków egzaminacyjnych. Tym razem przedstawiamy legendy z Ostrołęki, gdzie jak przekonują egzaminatorzy, nudno nie jest. Legendy zebrał dla nas egzaminator nadzorujący Mirosław Augustyniak.

Siedziba WORD w Ostrołęce

Siedziba WORD w Ostrołęce

Wyrwany pręt

Stres podczas egzaminu na prawo jazdy potrafi spowodować czasami bardzo zaskakujące sytuacje. Jedna z najbardziej zaskakujących była bez wątpienia ta, gdzie mieliśmy do czynienia z wyrwaniem pręta służącego do regulacji oddalenia fotela od kierownicy. Co ciekawe pręt został wyrwany przez młodą i drobną dziewczynę.

Stresujące parkowanie

Podczas egzamin na kategorię B kandydatka na kierowcę zachowywała się bardzo nerwowo, prowadziła pojazd niepewnie, widać było, że pożera ją stres. W trakcie egzaminu wydałem polecenie, by kandydatka zaparkowała skośnie we wskazanym miejscu. Po wykonaniu zadania powiedziałem kandydatce, że emanuje z niej taki stres, że aż boję się z nią jechać. Poleciłem jej wysiąść z samochodu, zaczerpnąć świeżego powietrza, rozprostować się itd. Tak też zrobiła kandydatka na kierowcę. Ku mojemu zaskoczeniu dalsza część egzaminu przebiegała już płynnie, a młoda kobieta wydawała się być zupełnie zrelaksowana. Tuż przed końcem egzaminu kobieta zapytała mnie, czy jak powie, co ja tak rozluźniło, to czy zda egzamin. Powiedziałem, że jeżeli nie popełni żadnego błędu w czasie jazdy, to oczywiście tak. Kiedy już wręczyłem jej arkusz przebiegu egzaminu , powiedziała – zupełnie rozluźniło mnie parkowanie skośne. Przez pierwszą część egzaminu bałam się, że dostanę zadanie parkowania równoległego, z którym miałam problem . Kiedy dostałam skośne, wiedziałam, że nie dostanę już równoległego, więc przestałam się stresować. Egzamin oczywiście został zaliczony.


Ważne sprawy rowerzystki

Podczas egzaminu na kategorię B kandydatka na kierowcę dojechała do starszej rowerzystki jadącej jezdnią. Nie mogła jej wyprzedzić, ponieważ musiałaby przy tym przekroczyć linię podwójną ciągłą. Nie dość tego, rowerzystka korzystała z drogi nielegalnie, ponieważ obok jezdni biegła ścieżka rowerowa. Poleciłem kandydatce na kierowcę podjechać bliżej rowerzystki i przez okno powiedziałem jej, że nie powinna się tutaj znajdować i że powinna wjechać na ścieżkę rowerową. Pani spojrzała na nas, zauważyła „elkę” na dachu i odpowiedziała: Ja tu nie jadę dla relaksu, mam ważne sprawy do załatwienia, więc niech się pan ode mnie odpieprzy!

Najszybsze egzaminy

Wiele osobliwych sytuacji wynika z tego, że kandydaci na kierowców są nadmiernie zestresowani lub nie do końca dobrze przygotowani do egzaminu, bez znajomości jego zasad. Zdarza się tak, że podczas egzaminu teoretycznego  kandydat na kierowcę z nieznanych przyczyn od razu klika na przycisk „zakończ” nie odpowiadając na żadne pytanie. W takich przypadkach egzamin jest oczywiście niezaliczony.

Upał w sali egzaminacyjnej

Innym ciekawym zjawiskiem na egzaminie teoretycznym jest czasami ogromne zróżnicowanie w ubiorze zdających. Niektóre osoby są tak rozgrzane stresem, że egzamin zdają siedząc w koszulkach z krótkim rękawem, a inne osoby w tym samym czasie siedzą obok w zapiętych puchowych kurtkach. Temperatura w ośrodku i sali egzaminacyjnej wydaje się być optymalna…

Wynajęci oblewacze

Ciekawą legendą dotyczącą naszego ośrodka jest to, że rzekomo wynajmowaliśmy ludzi do wchodzenia na przejścia dla pieszych tuż przed nadjeżdżające samochody egzaminacyjne. Podobno miało to na celu spowodować jak największą liczbę niezaliczonych egzaminów. Co ciekawe od lat plasujemy się w ścisłej czołówce WORD z najlepszą zdawalnością. Cala historia jest rzecz jasna wyssana z palca.

Mylenie kierunków

Kolejną metodą na oblewanie kursantów miałoby być wydawanie poleceń, by kandydat na kierowcę wjechał na drogę, gdzie obowiązuje zakaz wjazdu. Co ciekawe, zawsze w takich przypadkach, gdy razem z oblaną osobą i nawet rodzicem tej osoby, oglądamy nagranie z egzaminu okazuje się, że egzaminator nie wydał wcale takiego polecenia. Przykładowo, egzaminator daje polecenie jazdy w lewo, a kandydat na kierowcę na skrzyżowaniu skręca w prawo wprost na drogę z zakazem wjazdu.

Łatwe pieniądze

Bardzo źle na opinię o WORD wpływają również osoby, które rzekomo wielokrotnie oblewały egzamin. Zdarzyła się nam sytuacja, że na skargę przyszedł do nas ojciec dziewczyny, która aż 7 razy oblała egzamin z jazdy. Oczywiście zdarzają się przypadki, że kandydaci na kierowców wielokrotnie oblewają egzaminy, ale w tym przypadku okazało się, że młoda kobieta egzamin zdała za pierwszym razem już kilka miesięcy temu. Przez cały czas brała jednak od ojca pieniądze na kolejne egzaminy poprawkowe…

Pieczywo z olejem

Bardzo wiele wskazuje na to, że podczas egzaminu kandydatom na kierowców bardzo dokucza głód. Wielokrotnie bowiem poziom oleju w silniku chcą sprawdzać bagietką (rzecz jasna chodzi o bagnet).

Gladiatorka

Podczas egzaminu na placu kandydatka na kierowcę została poproszona o sprawdzenie poziomu płynu chłodzącego. W odpowiedzi usłyszałem, że poziom płynu powinien być pomiędzy minimus a maksimus. Mam wrażenie, że dzień wcześniej oglądaliśmy  ten sam film w telewizji  – nadawany był Gladiator.

LegendyWORD egzaminy prawojazdy

Podziel się