infoCAR

Zaloguj się

Jak ominąć korek? Czyli jazda na suwak po polsku

Utworzono: 19-09-2016 15:33

W Internecie pojawiło się nagranie z jednego ze skrzyżowań w Skarżysku-Kamiennej, gdzie kierowca pojazdu wyposażonego w kamerę pokazał, jak w bardzo ławy i legalny sposób radzić sobie z korkami, a co najważniejsze nie wydłużać ich.

Źródło: www.youtube.com

Źródło: www.youtube.com

Jak widać na przedstawionym filmie, metoda jest niebywale prosta, wystarczy bowiem zastosować metodę jazdy na suwak (metoda zamka błyskawicznego).  Niestety ten sposób radzenia sobie z korkami jest znany i używany przez niewielką liczbę kierowców. Jak widać na filmie, większość z nich woli zająć prawy pas jezdni i stworzyć korek. Co bardzo ciekawe i zasługujące na pochwałę, na nagraniu nie zaobserwowaliśmy „szeryfa” czyli kierowcę, który postanawia zajechać drogę tzw. „cwaniakowi”. Tak bowiem są najczęściej nazywani kierowcy, którzy nie mają ochoty współuczestniczyć w korku i swoim pojazdem powiększać jego długość. Autor nagrania dojechał tymczasem do końca  zajmowanego pasa ruchu i wjechał w lukę pomiędzy pojazdami na prawym pasie ruchu. Nikt nie ucierpiał, nie zostały złamane żadne przepisy, wszystko było w jak najlepszym porządku. Kierowca przejechał przez przejście dla pieszych w czasie, gdy pojazdy na prawym pasie nie poruszały się, nie doszło więc do wyprzedzania na pasach, ten manewr był omijaniem, a zatem był dozwolony.


 

Co robili kierowcy na prawym pasie ruchu?

Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze. (Ustawa Prawo o ruchu drogowym).

Z zacytowanego przepisu wynika, że kierowcy podczas jazdy powinni zajmować prawy pas ruchu.  Przepis dotyczy jednak jazdy, a nie stania w korku. Kierowcy znajdujący się na prawym pasie mogli się też obawiać, że w sytuacji, gdyby skorzystali z lewego pasa ni dojechali do zwężenia drogi, nie zostaliby wpuszczeni na prawy pas. Niestety taka sytuacja nie jest wcale rzadkością na polskich drogach.
Jak jeździć „na suwak”?

Jako odpowiedź, może służyć wzór znaku drogowego, który został przygotowany przez specjalistów z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Znak nie znajduje się jak na razie w katalogu oficjalnych znaków drogowych. W Polsce tzw. „metoda zamka błyskawicznego” nie jest uregulowana przepisami i mieści się w szerokim zbiorze zasad kultury jazdy. W Austrii i Niemczech kwestia takiej współpracy kierowców na drodze jest określona przepisami i w pewnych miejscach jest obowiązkowa.

Zasada jest prosta. W sytuacji, gdy za zwężeniem drogi utworzy się korek, wówczas co drugi pojazd wjeżdża na zwężony odcinek. Manewr należy wyraźnie i odpowiednio wcześniej zasygnalizować kierunkowskazem. Należy również obserwować zachowanie kierowców, by nie doprowadzić do kolizji. Zasada zamka błyskawicznego znajduje również zastosowanie w innych sytuacjach, np. przy wjeździe pojazdów z drogi podporządkowanej lub w przypadku pojazdów włączających się do ruchu np. z drogi wewnętrznej lub posesji położonej przy zakorkowanej drodze.
Zalety jazdy metodą „zamka błyskawicznego”
Główną zaletą tej metody pokonywania korków jest to, że dzięki rozłożeniu ruchu na dwa (lub więcej) pasy, skraca się długość zatoru drogowego. Ma to szczególnie duże znaczenie dla kierowców znajdujących się na drogach poprzecznych, którzy poprzez zablokowanie prawego pasa nie są w stanie włączyć się do ruchu. Patrząc z innej strony, kierowcy, którzy zamierzają skręcić w prawo przed zwężeniem, muszą w takiej sytuacji ustawić się na końcu zatoru i czekać, aż dojadą do swojej przecznicy. Gdyby korek był rozłożony na całą szerokość jezdni, wówczas dojazd do ich przecznicy wcale nie musiałby być zablokowany.

Inną zaletą jazdy „na suwak” jest rozładowywanie korków, ale nie mniej istotną jest rozładowywanie złych emocji. Uprzejmość i kultura łagodzą obyczaje, a tego nam chyba w takich sytuacjach najbardziej potrzeba.

„Szeryfowanie” na lewym pasie może zostać potraktowane przez policję jako wykroczenie, za które grozi mandat w wysokości od 20 do 500 zł, kierowca w takich przypadkach otrzymuje również dwa punkty karne. Policjanci często decydują się w takich przypadkach na najwyższy wymiar kary. Warto również podkreślić, że takie sytuacje są coraz częściej nagrywane przez kierowców i zgłaszane na policję. Już niejedna osoba blokująca pas, została w ten sposób ukarana srogim mandatem.

Podziel się