infoCAR

Zaloguj się

Elektryzująca wiadomość z torów wyścigowych

Utworzono: 24-11-2016 8:00

Samochody elektryczne coraz silniej wdzierają się do świadomości kierowców i w ostatnich latach nie jest to już fanaberia, ale realny i praktyczny środek transportu. Tymczasem „elektryki” coraz poważniej zaczynają konkurować z autami spalinowymi na torach wyścigowych.

Źródło: www.nio.io

Źródło: www.nio.io

Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z przełomowymi czasami w historii motoryzacji. Po wielkim sukcesie koncernu Tesla Motors, który sprawił, że auta elektryczne stały się normalnym samochodem, a nie futurystyczną i niepraktyczną wizją konstruktorów, przyszedł czas na kolejne segmenty motoryzacji. Elektryczne ciężarówki i autobusy nikogo już nie dziwią, ale dla wielu kierowców sportowy supersamochód na prąd może być zaskoczeniem. Stało się to jednak faktem za sprawą modelu EP9 chińskiego producenta NIO. Samochód może się pochwalić znakomitymi osiągami: waży 1753 kg, moc to około 1360 KM, pierwsza setka pojawia się na liczniku w 2,7 sekundy, 200 km/h po 7,1 s, prędkość maksymalna to 313 km/h, prądu w bateriach starcza na 430 km, a ładowanie do pełna trwa 45 minut. Wszystko to brzmi imponująco, ale  co najważniejsze znakomite osiągi idą w parze z bardzo dobrymi właściwościami jezdnymi, które zostały udowodnione na legendarnym niemieckim torze wyścigowym Nürburgring.

NIO EP9 pokonało pełne okrążenie głównego odcinaka toru (Nordschleife) o długości 20,8 km w czasie 7 minut i 5,12 sekund, co stanowiłoby najlepszy wynik w klasyfikacji samochodów elektrycznych i piąty w klasyfikacji wszystkich samochodów. EP9 przegrał tylko z autami: Radical SR8LM (6:48.00), Radical SR8 (6:56.08), Porsche 918 Spyder (6:57.00) i  Lamborghini Aventador (6:59.73). W tyle natomiast zostawił takie sławy, jak np. Nissan GT-R Nismo, Dodge Viper, Ferrari 488 GTB i wiele innych. Wynik nie zostanie jednak sklasyfikowany, ponieważ klasyfikacja dotyczy samochodów produkowanych seryjnie, a EP9 niestety zostało wyprodukowane w liczbie zaledwie 6 egzemplarzy.

 

Nürburgring jest bardzo wymagającym torem, pełnym zakrętów i niebezpiecznych miejsc, jest uważany za jeden z najtrudniejszych torów wyścigowych na świecie. Pokonanie okrążenia z dobrym wynikiem, a tym bardziej rekordem, przynosi samochodom dużą sławę i uznanie. Tak też jest w przypadku NIO EP9, który udowodnił, że samochód elektryczny może rywalizować na torze z najlepszymi spalinowymi supersamochodami. Tym samym nie może pochwalić się popularna już Tesla model S, która mimo bardzo dobrych osiągów, nie sprawdza się na torze wyścigowym. Wszystko z powodu przegrzewających się, nadmiernie obciążonych baterii. Tesla S nie jest jednak samochodem wyścigowym.

Na tym oczywiście nie koniec. 6 egzemplarzy EP9 jest zapewne jedynie pokazem możliwości i ma przynieść rozgłos marce, która w 2017 r. wypuści na chiński rynek luksusowego elektrycznego sedana o nazwie ES8. Miejmy nadzieję, że chińsko-amerykańska rywalizacja przyniesie wiele korzyści elektrycznej motoryzacji.

Podziel się