infoCAR

Zaloguj się

Cofanie liczników ma być karane

Utworzono: 26-01-2017 1:17

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad przepisami, które mają sprawić, że nieuczciwi sprzedawcy używanych samochodów sprowadzonych z zagranicy, przestaną w końcu oszukiwać klientów w kwestii przebiegu. „Korekta” licznika ma być przestępstwem.

Materiały własne InfoCar

Materiały własne InfoCar

Walka z powszechnym w Polsce zjawiskiem polegającym na przekłamaniu wskazań przebiegu pojazdu, rozpoczęła się na dobre w styczniu 2014 r. Wówczas wprowadzony został obowiązek spisywania aktualnego przebiegu auta podczas obowiązkowych badań technicznych. Dane te są dostępne przez Internet dla każdej osoby, która dysponuje numerem rejestracyjnym pojazdu, jego numerem VIN, a także datą pierwszej rejestracji na stronie www.historiapojazdu.gov.pl To pozwoliło na znaczne ograniczenie zjawiska w przypadku samochodów już zarejestrowanych w kraju. Problem pozostał w przypadku samochodów świeżo sprowadzonych do Polski.

Oczywiście w przypadku samochodów z zagranicy również istnieją sposoby na sprawdzenie prawdziwości przebiegu, ale niestety nie jest to już takie proste, jak w przypadku samochodów zarejestrowanych już w Polsce. Większość nabywców sprowadzonych aut zazwyczaj polega jednak na tym, co przedstawia im sprzedawca danego auta. Tymczasem rozbieżności co do deklarowanego przebiegu i stanu faktycznego, często przekraczają 100 tys. km, a rekordziści potrafią znacznie przekroczyć wartość nawet 500 tys. km! To sprawia, że samochody sprzedawane są za znacznie wyższą cenę niż ich realna wartość rynkowa. Klient kupuje zaś wyeksploatowane auto, które po kilku zabiegach „odmładzających” sprawia na tyle dobre wrażenie, że prawdomówność sprzedawcy nie wzbudza wątpliwości. Tę praktykę ma szansę ukrócić Ministerstwo Sprawiedliwości.

W obecnym stanie prawnym karane nie jest samo cofanie liczników, nielegalne jest jedynie zatajenie tej informacji przed nowym właścicielem pojazdu. W takim przypadku zastosowanie znajdują przepisy zawarte w artykule 286 Kodeksu karnego:

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Tyle w teorii, bo w praktyce nieuczciwi handlarze oświadczają, że nie wiedzą, kiedy korekta została dokonana i sami siebie przedstawiają jako ofiary oszustwa. Zazwyczaj też sprawa nie jest prowadzona dalej w kraju skąd pojazd przybył i na tym w większości przypadków kończy się próba ukarania oszusta.

By usprawnić działanie prawa w tej kwestii Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do  Związku Dealerów Samochodów oraz Polskiego Związku Motorowego zapytanie o to, czy da radę podczas badania jednostkowego pojazdu ustalić czy korekta wskazań licznika była w ogóle dokonana, a jeżeli tak, to kiedy to nastąpiło. Jeżeli odpowiedź będzie pozytywna, wówczas na podstawie dokumentów pojazdu łatwo da się ustalić, kto jest winny oszustwa. Wiele w opracowaniu przepisów zależy od odpowiedzi na tak postawione pytanie.

Miejmy nadzieję, że przepisy w tej materii zostaną jak najszybciej opracowane. Polacy sprowadzają bowiem około 800 tys. używanych samochodów rocznie. Tymczasem Związek Dealerów Samochodowych szacuje, że aż 80% z nich ma cofnięte liczniki.

Podziel się


Uwaga: W sobotę (28.07.2017) w związku z pracami modernizacyjnymi serwis może być niedostępny , za wszelkie utrudnienia przepraszamy.