infoCAR

Zaloguj się

12 lat więzienia dla pijanego kierowcy za śmiertelny wypadek (wideo)

Utworzono: 08-10-2018 23:59

Do zdarzenia doszło 15 listopada 2017 r. w Kielcach. Pijany kierowca stracił panowanie nad prowadzonym BMW i z impetem uderzył w przystanek autobusowy. W wyniku wypadku życie straciła jedna 77 letnia kobieta będąca wówczas na przystanku, a 5 innych osób trafiło do szpitala.

Źródło: YouTube

Źródło: YouTube

Wyrok zapadł 2 października 2018 r. w Sądzie Okręgowym w Kielcach i od razu wzbudził wielkie zainteresowanie ze względu na swoją surowość, orzeczony został bowiem maksymalny wymiar kary. Na decyzję sądu z pewnością wpłynął fakt, że 52 letni Robert C. miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Trudno też w zachowaniu mężczyzny doszukać się okoliczności łagodzących. Feralnego dnia od godzin przedpołudniowych spożywał alkohol, a następnie bez wyraźnego powodu udał się na przejażdżkę swoim samochodem po ulicach Kielc, podczas której ponad dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość i stracił panowanie nad pojazdem. Jak potem zeznał, chciał sprawdzić, jak auto sprawuje się po naprawie. Po wypadku wysiadł z auta i próbował oddalić się z miejsca zdarzenia - wszystko to przy skrajnym upojeniu alkoholowym.

Tak oto może zakończyć się każda, nawet najkrótsza, przejażdżka pod wpływem alkoholu. Opóźniony refleks, nieprecyzyjne panowanie nad ruchami własnego ciała, stany euforyczne, błędna ocena sytuacji itd. Wszystko to sprawia, że kierowanie pod wpływem alkoholu jest skrajnie niebezpieczne. Przecenianie własnych umiejętności i skłonność do brawury sprawiają, że wypadki z udziałem nietrzeźwych kierowców należą do tych najbardziej tragicznych.

Zanim ktokolwiek pomyśli nawet o tym, żeby wsiąść za kierownicę po wypiciu alkoholu, powinien pomyśleć o tym, że to może być jego ostatni dzień wolności. Perspektywa długoletniej odsiadki w więzieniu, jest w takich przypadkach jak najbardziej realna.

Podziel się